Wydawać by się mogło, że ginie w cieniu Babiej Góry. Ale tak naprawdę, podpiera Królowa Beskidów i nie sposób ją minąć idąc na ten szczyt zielonym szlakiem. Z węgierskiego –Felso-Lipnicza, a po polsku po prostu Lipnica Mała.

Założona w pierwszej dekadzie XVII wieku na prawie wołoskim, może poszczycić się długą i ciekawą historią.  Słychać tutaj było polski i węgierski, mieszkali też wołoscy osadnicy. W połowie XVII wieku, w czasie wojen religijnych, Lipnica Mała, jako jedna z nielicznych orawskich miejscowości poparła protestantyzm. W ostatecznym historycznym rozrachunku powstała we wsi parafia katolicka, zbudowano też kościół. Jednak „innowiercze” ślady na kartach historii pozostały. Podobnie jak kultywowanie tradycji, czego dowodem są do dzisiaj zachowane ślady tradycyjnego budownictwa orawskiego czy coroczne „Małolipnickie grzybobranie”. Ten folklorystyczny piknik odbywający się początkiem sierpnia, to okazja do zapoznania się z orawską muzyką, kuchnią i tradycją. Przede wszystkim zaś, zgodnie z nazwą, to zbiorowe polowanie na najokazalsze okazy prawdziwków, maślaków i kozaków. A wszystko to w przepięknych okolicznościach przyrody.

Dla tych, dla których grzybobranie to za mało i pragną jeszcze bardziej doświadczyć natury i idealną opcją będzie wycieczka na Babią Górę zielonym szlakiem, który właśnie przez Lipnicę Małą przebiega. Cała wycieczka trwa około 2,5 godziny i rozpoczyna się od punktu Leśniczówka Stańcowa. Trasa to niewiele ponad 4 kilometry ale wrażeń – co niemiara. 

 

Autorka zdjęć i tekstu - Bogusława Bandyk

DodajArtykul

Pogoda w Polsce

Turystyka