Winny Spisz, czyli agroturystyka z winogronami

Wszystko, co na południe od Krakowa kojarzy się z owcami, górami, nartami, a gastronomicznie to kwaśnica i oscypki. A jednak jest tam też takie miejsce, gdzie poza tym wszystkim jest jeszcze wino. Najprawdziwsze i najlepsze, bo z własnej winnicy. Spiskiej Winnicy.

Tak właśnie nazywa się gospodarstwo agroturystyczne prowadzone prze Elę i Andrzeja w Łapszach Niżnych. Goszczą turystów z całej Polski ale i zagranicy już od ponad czterech lat i za każdym razem odpowiadają na to samo pytanie: „Wy naprawdę macie tutaj winnicę?” Odpowiadają oczywiście twierdząco, bo winnica jest. Nie koło domu ale w odległym o kilka kilometrów Kacwinie, gdzie na słonecznym stoku w równych szeregach rosną i owocują krzewy z Estonii, Kanady czy USA. Białe i czerwone. Codziennie dogląda ich Andrzej, który jeszcze przed założeniem agroturystyki, podróżując po Europie Południowej, pozazdrościł Chorwatom i Grekom własnego wina. Postanowił spróbować na własnym podwórku i udało się. Powstało pierwsze wino. A później kolejne, którymi zaczęli dzielić się z gośćmi. Bo kilka lat po założeniu prawdziwej winnicy, powstała Winnica Spisz czyli agroturystyka. W stylowych wnętrzach nawiązujących do historii i kultury regionu pomieścić może się nawet dwudziestoosobowa grupa, do której dyspozycji jest obszerna stylowa jadalnia z kominkiem i drewniana altana z miejsce do grillowania. A tuż za płotem kilometry szlaków rowerowych i ścieżek dla miłośników pieszych wędrówek. Bo z Łapsze wszędzie blisko i na narty, i nad wodę i w góry. Byle tylko sił starczyło i chęci – wszak pobyt w winnicy z czymś się wiąże.

Szczegółowe informacje: Winnica Spisz

DodajArtykul

Pogoda w Polsce

Pensjonaty