Niewiele jest takich miejsc w Polsce, gdzie historia zakonu rycerskiego przeplata się z martyrologią drugiej wojny światowej, a na wszystko to spogląda architektura według koncepcji samego Schinkla. Zaszczyt ten spotkał Słońsk, małą miejscowość w województwie lubuskim. Skąd ta mozaika i co ją tak naprawdę tworzy?

Biorąc pod uwagę chronologię – najpierw pojawili się joannici, którzy w połowie XV wieku nabyli Słońsk (ówczesny Sonnenburg) i wybudowali w nim potężny zamek mający stać się ich siedzibą. Budowla na przestrzeni lat zmieniała wielokrotnie formę, by ostatecznie stać się renesansowym pałacem.  Niestety, do dzisiaj pozostały jedynie ruiny, które wielkością nadal przypominają o świetności zakonu.

Razem z joannitami w Słońsku pojawił się kościół, a dokładnie kaplica zamku zakonnego. Zbudowana w stylu późnogotyckim, podobnie jak zamek – wielokrotnie przebudowywana. Efektem jednej z ostatnich przebudów jest obecny kształt budowli z charakterystyczną wieżą przypominającą te z kościołów południowej Anglii. Co ciekawe, pomysłodawcą tego projektu był Karl Friedrich Schinkel, niemiecki architekt będący „ojcem” najbardziej znanych berlińskich budowli.

Najmłodszy w słońskiej „układance” jest motyw drugiej wojny światowej. Już w 1933 roku w Słońsku powstało ciężkie więzienie hitlerowskie, gdzie przetrzymywani byli przywódcy ruchów oporu z całej Europy. Ich koniec był dramatyczny – w 1945 roku 819 więźniów zostało rozstrzelanych. Tragiczną historię upamiętnia utworzone w 1957 roku Muzeum Martyrologii będące efektem działań organizacji polsko – niemieckich.  Odwiedzać je można przez cały rok, od środy do niedzieli, nieodpłatnie.

Autorka zdjęć i tekstu - Bogusława Bandyk

Miejscowości